Odpowiedź na interpelację w sprawie problemu bezrobocia
Odpowiedź podsekretarza stanu w Ministerstwie Pracy i Polityki Społecznej
na interpelację nr 9560
w sprawie problemu bezrobocia
Szanowny Panie Marszałku! W odpowiedzi na interpelację Pana Posła Sebastiana Karpiniuka w sprawie problemu bezrobocia uprzejmie informuję:
Po trwającym kilka lat okresie spadku zatrudnienia i utrzymującym się wysokim poziomie bezrobocia od 2003 r. sytuacja na polskim rynku pracy ulega zdecydowanej poprawie, co przede wszystkim obrazuje systematyczny spadek bezrobocia, a od 2004 r. także wzrost zatrudnienia. Należy zauważyć, że poprawa sytuacji na rynku pracy ma miejsce od 2003 r., a więc przed naszym wstąpieniem do Unii Europejskiej.
Zasadniczy wpływ na korzystne zmiany na rynku pracy ma wysoki wzrost gospodarczy, ale również wykorzystywanie środków z funduszy UE, poprawa jakości zasobów pracy poprzez zwiększanie się liczby ludności legitymującej się dyplomami wyższych uczelni, wzrost liczby aktywizowanych bezrobotnych, wzrost liczby ofert pracy czy wzrost zainteresowania podejmowaniem własnej działalności m. in. przez osoby bezrobotne. Tym samym znaczny spadek bezrobocia nie jest więc tylko efektem wyjazdów Polaków w poszukiwaniu pracy za granicą.
Zgodnie z wynikami BAEL liczba pracujących w wieku pow. 15 lat w II kwartale 2007 r. ukształtowała się na poziomie 15 152 tys. osób (wzrost o 4,8% w porównaniu do analogicznego okresu 2006 r.), czyli można stwierdzić, że zatrudnienie zbliża się do rekordowego poziomu 15,6 mln osób odnotowanego w sierpniu 1998 r. Odnosząc poziom zatrudnienia osiągnięty w II kwartale 2007 r. do analogicznego okresu 2004 r., liczba pracujących zwiększyła się niemal o 1,5 mln osób, a w porównaniu z II kwartałem 2005 r. wzrosła o 1,2 mln osób. Oznacza to, że proces tworzenia nowych miejsc pracy jest bardzo dynamiczny i korzystnie wpływa na wysokie tempo spadku bezrobocia. Ponadto zmiana struktury zatrudnienia świadczy o tworzeniu nowych miejsc pracy w sektorach pożądanych dla nowoczesnej gospodarki, czyli w przemyśle i usługach (zmniejsza się odsetek pracujących w rolnictwie z 17,1% w II kwartale 2005 r. do 15,2% w II kwartale 2007 r.). Następuje to przy zauważalnym wzroście pracujących w sektorze przemysłowym o 0,9 pkt proc., do 30,6% i w sektorze usług o 1,0 pkt proc., do 54,2%).
W 2006 r. różnego rodzaju aktywnymi programami rynku pracy objętych zostało 607,8 tys. bezrobotnych, co stanowiło 19,3% odpływu bezrobotnych w tym okresie. W porównaniu z 2005 r. liczba zaktywizowanych bezrobotnych zwiększyła się o ponad 40 tys. osób, tj. o 7,1%. W okresie styczeń-sierpień 2007 r. zaktywizowano ponad 450 tys. bezrobotnych, tj. o ponad 50 tys. osób więcej niż w analogicznym okresie 2006 r. Udział wyłączonych z ewidencji w wyniku uczestnictwa w aktywnych programach rynku pracy w odpływie z bezrobocia ogółem zwiększał się z 19,2% w okresie styczeń-sierpień 2006 r. do 21,8% w okresie styczeń-sierpień 2007 r.
Począwszy od 2002 r., z roku na rok wzrasta liczba ofert pracy będących w dyspozycji publicznych służb zatrudnienia. Tendencja wzrostowa dotyczy zarówno ofert pracy subsydiowanej, jak i nie, oraz zarówno ofert zgłaszanych z sektora prywatnego, jak i publicznego. W 2006 r. pracodawcy zgłosili 1117,2 tys. ofert (tj. o 231,9 tys. ofert więcej niż w 2005 r.). Nigdy wcześniej pracodawcy nie zgłosili tak dużej ilości ofert pracy do urzędów pracy. Niemniej jednak oferty pracy zgłoszone w całym 2006 r. wystarczyłyby dla ok. 40% nowo zarejestrowanych bezrobotnych. Od początku 2007 r. łącznie zgłoszono 882,7 tys. ofert, tj. o 117 tys. (15,3%) więcej niż w okresie styczeń-sierpień 2006 r.
Wzrost liczby ofert pracy przy jednoczesnym spadku napływu bezrobotnych powoduje, że zgłaszane do urzędów pracy wolne miejsca pracy wystarczyłyby w bieżącym roku już dla ok. 55% rejestrujących się w tym samym czasie bezrobotnych. Ponadto z roku na rok notowany jest spadek liczby bezrobotnych przypadających na 1 ofertę pracy. W sierpniu 2007 r., podobnie jak w czerwcu i lipcu br., wskaźnik ten wynosił 10 osób bezrobotnych na 1 ofertę, podczas gdy w sierpniu 2006 r. na 1 ofertę pracy będącą w dyspozycji urzędów pracy przypadało 15 bezrobotnych.
Mimo zwiększającej się z roku na rok liczby ofert pracy, jakimi dysponują pracodawcy, obserwuje się istotny wzrost niewykorzystanych ofert, co może świadczyć o problemach, jakie napotykają pracodawcy w obsadzaniu wolnych miejsc pracy. Trudno jest stwierdzić, z czego wynikać mogą trudności pracodawców w znalezieniu pracowników. Jednak bardzo ważnym czynnikiem jest stosunkowo niski poziom kwalifikacji bezrobotnych lub ich utrata w związku z długim pozostawaniem bez pracy. Ponad 60% bezrobotnych posiada wykształcenie zasadnicze zawodowe lub niższe, w tym ponad połowa ukończyła zaledwie szkoły gimnazjalne. Jednocześnie co drugi bezrobotny pozostaje w ewidencji urzędów pracy ponad rok od momentu zarejestrowania się, a co trzeci poszukuje zatrudnienia ponad 2 lata.
Zarejestrowani bezrobotni ze względu na często długotrwałe pozostawanie bez pracy i wynikającą z tego utratę kwalifikacji zawodowych lub też brak doświadczenia zawodowego nie wzbudzają zainteresowania pracodawców poszukujących doświadczonych i wysoce wykwalifikowanych pracowników, którzy posiadają ponadto np. specjalne uprawnienia i znają nowe technologie. Jednak najistotniejsza pozostaje kwestia wynagrodzeń, które spełniałyby oczekiwania pracobiorców i równocześnie akceptowaliby je pracodawcy.
Właśnie motyw ekonomiczny jest podstawowym powodem wyjazdów Polaków do pracy za granicą, choć w przypadku przede wszystkim młodych ludzi istotna jest również kwestia nauki języka obcego. Pojawiają się opinie, że ludzie młodzi i dobrze wykształceni najczęściej szukają zatrudnienia poza granicami Polski, ale w tym wypadku należy zauważyć, że są to również osoby najbardziej mobilne i tym samym najbardziej chętnie zmieniające miejsce zamieszkania.
Ministerstwo Pracy i Polityki Społecznej monitoruje skalę wyjazdów zarobkowych Polaków do państw członkowskich UE. Z danych przekazywanych przez władze państw członkowskich UE wynika, że wyjazdy te nie mają charakteru masowego, jednak ich dynamika systematycznie rośnie. Polsce przyniosło to korzyści finansowe w postaci wzrostu indywidualnych transferów pieniężnych. Migracja zarobkowa zwiększa możliwości podjęcia pracy i zdobycia doświadczenia, co jest ważne zwłaszcza w przypadku młodzieży. Jednak o pełnym sukcesie migracji zarobkowych będzie można mówić wtedy, gdy zauważalne staną się powroty Polaków, bogatszych o kapitał finansowy i społeczny, którzy wesprą polską gospodarkę swoją przedsiębiorczością i inwestycjami. Polska ma szanse powtórzyć sukces Irlandii, do której wraz z migracjami powrotnymi jej obywateli popłynął szeroki strumień inwestycji.
Z drugiej strony, Polska odczuwa konsekwencje odpływu wykwalifikowanych pracowników, przejawiające się niedoborami w niektórych sektorach rynku pracy i zawodach, takich jak: budownictwo, transport, przemysł stoczniowy, sektor rolny i medyczny. Zmniejszanie się zasobów specjalistów w kraju pociąga za sobą presję na wzrost płac, którą w niektórych sektorach obserwujemy w ostatnim okresie. Nie zawsze wzrostowi płac towarzyszy taki sam wzrost efektywności pracy. W dłuższej perspektywie może to mieć znaczące konsekwencje dla sytuacji na rynku pracy i rozwoju gospodarczego.
Ryzyko przeważenia pozytywnych skutków migracji nad ich negatywnymi konsekwencjami jest przyczyną pojawiania się głosów nawołujących do zatrzymania Polaków w Polsce. Rozwiązaniem tego problemu nie jest jednak próba administracyjnego ograniczania wyjazdów. Przede wszystkim trzeba podkreślić, że Rząd RP nie ma takich możliwości - każdy obywatel ma bowiem prawo decydować o sobie i może w każdej chwili podjąć decyzję o migracji. Liczba wyjazdów za granicę będzie się zmniejszała tylko wtedy, gdy staną się one mniej atrakcyjne. Żeby to nastąpiło, w Polsce musi powstać więcej dobrych miejsc pracy, na których otrzymuje się wynagrodzenie pozwalające na dostatnie życie. Działania Rządu koncentrują się więc na poprawie sytuacji w Polsce i stworzeniu warunków, w których obywatele będą woleli zostać w kraju, niż wyjechać.
Osobnym wyzwaniem, z jakim musi się zmierzyć państwo w związku ze wzmożoną skalą migracji zarobkowych, jest stworzenie zachęt, które sprawią, że Ci, którzy wyjechali na dłużej, będą skłonni do powrotu. Trzeba pomagać im podtrzymywać łączność z krajem, a także stworzyć instrumenty, które sprawią, że będzie im się opłacało zdyskontować sukces emigracyjny w Polsce.
Obecnie realizowany jest program ˝Bliżej pracy, bliżej Polski˝, który opracował MSZ przy współudziale pozostałych resortów, w tym MPiPS. Niezależnie od tego Minister Pracy i Polityki Społecznej zainicjował działania na rzecz powrotu do kraju Polaków, którzy podjęli pracę za granicą. Do działań tych należy ustanowienie przy placówkach dyplomatycznych w krajach europejskich najchętniej wybieranych przez migrantów ˝poakcesyjnych˝ przedstawicieli MPiPS, których zadaniem będzie m.in. wspomaganie Polaków pozostających za granicą oraz doradzanie osobom planującym powrót do kraju. Ponadto MPiPS uruchomiło serwis internetowy www.powroty.gov.pl, który stanowi narzędzie informacji i doradztwa dla osób planujących kontynuowanie kariery zawodowej w Polsce. Kolejne działania ukierunkowane na zachęcanie Polaków za granicą do powrotu są opracowywane w ramach powołanego przez Premiera Rządu w dniu 14 lutego br. międzyresortowego Zespołu ds. Migracji, którego celem jest m.in. określenie kierunków zmian legislacyjnych jako elementu aktywnej polityki migracyjnej.
Na koniec należy podkreślić, iż priorytetem Rządu jest dalsze rozszerzenie aktywizacji zawodowej osób z grup ryzyka, w szczególności osób w wieku niemobilnym, uruchamianie specjalnych programów adresowanych do grup szczególnie zagrożonych wykluczeniem społecznym i wykluczeniem z rynku pracy. Istotną kwestią jest też zmiana nastawienia i oczekiwań pracodawców, którzy przede wszystkim powinni aktywnie włączyć się w rozwiązanie zaistniałego problemu - uczestniczyć w określaniu właściwych kierunków kształcenia czy przekwalifikowań, tak by były one dostosowane do przewidywanego zapotrzebowania, stwarzać szansę zatrudnienia osobom bez doświadczenia zawodowego i proponować takie formy zatrudnienia, by oferty pracy stały się atrakcyjniejsze. Pracodawcy muszą zrozumieć, że właściwe traktowanie pracowników i godziwe wynagradzanie zachęci do pracy w Polsce. Powinni oni dostrzegać konieczność inwestowania w szkolenia i wspieranie rozwoju zawodowego pracowników, by w efekcie zatrzymać ich w firmie.
Tylko bowiem połączenie ww. działań przyczyni się do trwałego zwiększenia stopnia zaangażowania ludności w procesie pracy, zmniejszenia poziomu i natężenia bezrobocia w kraju oraz będzie miało przełożenie na zatrzymanie fali wyjazdu obywateli naszego kraju za pracą.
Z poważaniem
Podsekretarz stanu
Kazimierz Kuberski
Warszawa, dnia 18 października 2007 r.