Interpelacje Poselskie

1989 - 2005

Odpowiedź na interpelację w sprawie propozycji zmiany przepisów dotyczących zabytków odkrywanych przez poszukiwaczy amatorów

Odpowiedź podsekretarza stanu w Ministerstwie Kultury i Dziedzictwa Narodowego - z upoważnienia ministra -

na interpelację nr 9000

w sprawie propozycji zmiany przepisów dotyczących zabytków odkrywanych przez poszukiwaczy amatorów

   Szanowny Panie Marszałku! Uprzejmie proszę Pana Marszałka o przyjęcie odpowiedzi na interpelację Pana Posła Piotra Krzywickiego z dnia 25 lipca 2007 r. dotyczącej nowelizacji ustawy o ochronie zabytków i opiece nad zabytkami.

   Pragnę poinformować, że trwają obecnie prace legislacyjne nad zmianą ustawy z dnia 23 lipca 2003 r. o ochronie zabytków i opiece nad zabytkami (Dz. U. Nr 162, poz. 1568, z późn. zm.). Projekt uzyskał akceptację Rady Ministrów i w najbliższym czasie zostanie przedstawiony w Sejmie.

   Zakres nowelizacji nie dotyczy jednak kwestii poruszonych przez Pana Posła, gdyż te zdaniem Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego nie wymagają zmian. Regulacje prawne dotyczące prowadzenia poszukiwań i prawa własności do znalezisk zawarte we wspomnianej ustawie są konsekwencją przepisów Konstytucji RP i przepisów ogólnych Kodeksu cywilnego.

   Zapisy ustawy o ochronie i opiece nad zabytkami są zgodne z Konstytucją Rzeczypospolitej Polskiej z dnia 2 kwietnia 1997 r., której przepisy w art. 5 mówią m.in., iż ˝Rzeczpospolita Polska (...) strzeże dziedzictwa narodowego oraz zapewnia ochronę środowiska, kierując się zasadą zrównoważonego rozwoju˝, a w art. 6 ust. 1 stanowią, że ˝Rzeczpospolita Polska stwarza warunki upowszechniania i równego dostępu do dóbr kultury, będącej źródłem tożsamości narodu polskiego, jego trwania i rozwoju˝.

   Przepisy ustawy w pełni odpowiadają także zapisom art. 183 § 1, art. 184 § 1, a przede wszystkim art. 189 Kodeksu cywilnego.

   Z przedłożonej interpelacji wynika, iż dla eksploratorów najbardziej niekorzystnym jest przepis art. 35 ust. 2 ustawy z dnia 23 lipca 2003 r. o ochronie zabytków i opiece nad zabytkami, który stanowi, że zabytki archeologiczne pozyskane w wyniku poszukiwań przy użyciu wszelkiego rodzaju urządzeń elektronicznych i technicznych stanowią własność Skarbu Państwa.

   Należy jednak pamiętać, iż kwestię własności przedmiotów znalezionych reguluje głównie Kodeks cywilny, a ustawa z dnia 23 lipca 2003 r. o ochronie zabytków i opiece nad zabytkami tylko i wyłącznie w zakresie własności zabytków archeologicznych. Podstawowe znaczenie ma przepis art. 189 Kodeksu cywilnego, który stanowi, iż rzecz mającą znaczniejszą wartość materialną albo wartość naukową lub artystyczną, która została znaleziona w takich okolicznościach, że poszukiwanie właściciela byłoby oczywiście bezcelowe (a tak jest w przypadku zabytków archeologicznych), należy oddać właściwemu organowi państwowemu. Rzecz ta staje się własnością Skarbu Państwa, a znalazcy należy się odpowiednie wynagrodzenie. Nie ulega wątpliwości, że przepis art. 35 ust. 2 ustawy z dnia 23 lipca 2003 r. o ochronie zabytków i opiece nad zabytkami nie może być znowelizowany w taki sposób, aby zachodziła sprzeczność pomiędzy nim a wspomnianym przepisem Kodeksu cywilnego. Również skreślenie przepisu art. 35 ust. 2 ww. ustawy nie przyniesie oczekiwanych efektów, gdyż dalej będzie obowiązywał przepis Kodeksu cywilnego. Mogłoby się zatem wydawać, iż najprostszą rzeczą jest znowelizowanie przepisu art. 189 Kodeksu cywilnego. Nowelizacja ta nie mogłaby się jednak odnosić wyłącznie do eksploratorów, lecz wszystkich znalazców. W konsekwencji wszyscy znalazcy przedmiotów, o których mowa w tym przepisie, musieliby stawać się właścicielami rzeczy znalezionych.

   Biorąc pod uwagę szybko rosnącą liczbę tzw. poszukiwaczy skarbów (choć liczba 60 000 poszukiwaczy podawana przez to środowisko wydaje się przeszacowana), potrzeba prawnej ochrony zabytków archeologicznych jest oczywistym obowiązkiem Państwa. Argument Pana Posła o ˝zepchnięciu poszukiwaczy do podziemia˝ wydaje się o tyle nieuzasadniony, że mowa tu o środowisku, które świadomie stawia się poza prawem. Nieprawdą jest, że wybór taki jest nieunikniony, jeśli nie chce się rezygnować z pasjonującego hobby.

   W Polsce, podobnie jak w krajach skandynawskich, istnieje wiele przykładów owocnej współpracy środowisk poszukiwaczy i archeologów. Poszukiwacze-amatorzy uczestniczą w profesjonalnych ekspedycjach archeologicznych, choć oczywiście nie nabywają prawa własności do ewentualnych znalezisk. Sami przedstawiciele tego środowiska deklarują jednak, że motywem prowadzenia przez nich poszukiwań jest pasja poznania, a nie chęć zysku, dlatego rozwiązanie takie wydaje się satysfakcjonujące dla obu stron.

   Rozwiązania duńskie, o których wspomina Pan poseł, są od lat szeroko dyskutowane w środowisku polskich archeologów i konserwatorów. O ile konieczność stosowania wykrywaczy metali i innych urządzeń detekcyjnych w trakcie archeologicznych badań prospekcyjnych i wykopaliskowych nie budzi już wątpliwości, o tyle wartość naukowa przedmiotów pozyskanych przez przypadkowych znalazców lub poszukiwaczy-amatorów jest mocno dyskusyjna.

   Warto jednak podkreślić, że o ile znalazca zabytku archeologicznego w żadnym wypadku nie nabywa prawa własności do danego przedmiotu, to ma prawo do nagrody przyznawanej przez Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego w myśl art. 34 ust. 1 ustawy o ochronie i opiece nad zabytkami. Fakt, że niewielu znalazców korzysta z tej możliwości, podaje w wątpliwość powszechnie deklarowany przez nich motyw poszukiwań z pasji poznania historii.

   Prawdziwy jest zatem przytoczony przez Pana Posła problem braku wiedzy o zabytkach znajdowanych przez poszukiwaczy. Większym powodem do niepokoju niż utrata samych zabytków pozyskanych przez amatorów jest jednak bezpowrotne niszczenie stanowisk archeologicznych, które ostatecznie pozbawia naukowców możliwości rekonstruowania dziejów naszych ziem. Doświadczenie uczy, że znakowanie stanowisk archeologicznych nie tylko nie chroni stanowisk, ale wręcz przyciąga osoby zajmujące się poszukiwaniami, a w tym kontekście po prostu rabunkiem. Stąd ogromny nacisk na działania popularyzujące wiedzę o dziedzictwie archeologicznym, profilaktyka zagrożeń, współpraca ze służbami mundurowymi w zakresie zwalczania przestępczości przeciwko zabytkom archeologicznym, ale także inicjowanie przedsięwzięć mających na celu zachęcenie poszukiwaczy-pasjonatów do współpracy z archeologami podczas prac naukowych. Instytucją mającą w tym obszarze największe doświadczenie jest Krajowy Ośrodek Badań i Dokumentacji Zabytków.

   Reasumując, środowiska konserwatorskie i naukowe są w pełni świadome istniejących w Polsce zagrożeń dla dziedzictwa archeologicznego. Problem nie leży jednak w błędnych przepisach, które spełniają konstytucyjny obowiązek państwa związany z ochroną dziedzictwa w myśl zasady zrównoważonego rozwoju.

   W opinii Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego należy wspierać przede wszystkim inicjatywy, które mają na celu lepszą egzekucję wymienionych w ustawie przepisów, w tym programy mające na celu współpracę z tymi amatorami, którzy rzeczywiście kierują się historyczną pasją. Jednocześnie konieczne jest konsekwentne zwalczanie przestępców, których jedyną motywacją jest chęć zysku.

   Mam nadzieję, że Pan Poseł uzna powyższe informacje za wystarczające.

   Łączę wyrazy szacunku

   Podsekretarz stanu

   Tomasz Merta

   Warszawa, dnia 16 sierpnia 2007 r.

Śmieszne filmy | mieszkania do wynajęcia bielsko biała | imprezy firmowe | Kulczyk Holding | Galeria Maniak komputerowy Johan Gielen biografia David Guetta Rolety Poznań Rolety Poznań wertikale poznan Rolety Poznań Rolety Poznań darmowe tapety Samsung I450 moderowany katalog